Jak zarządzać własnym czasem

No właśnie: JAK???
Rozsądnie.
Nie bierzmy sobie na głowę zbyt wiele.
A po co się potem stresować, że nie wyszło,
że kolejny raz ponieśliśmy porażkę.
Dozujmy zadania.
Kto pamięta słowa wieszcza:
„Mierz siły na zamiary.”?
Ok możemy sobie stawiać wielkie cele
i ambitnie piąć się w celu ich realizacji,
ale…
Znając życie po drodze będą leżały kłody pod nogami,
nieszczęście jakieś nas capnie.
Ktoś nam świnię podłoży.
A i zdrowie, szlachetne zdrowie,
postanowi sobie zrobić urlop.
I co wtedy?